Recenzja gry „Europa Universalis 2”
Stajemy za sterami wybranego przez nas państwa. Podbijamy inne narody zawieramy sojusze, knujemy i podbijamy obcy świat (Amerykę i Afrykę). Ulepszamy nasze wojska tworzymy niezliczone armie i rozwijamy nasze prowincje. Zdobywamy nowe ziemie przez małżeństwa lub Podbój droga, jaką wybierzemy ma wpływ na całość rozgrywki. Mapa, co prawda dwa D nie zachwyca widokiem, ale po kilku godzinach z ta grom wczuwamy się w przywódcę i planujemy nasze dalsze posunięcia. Muzyka, jaką nam zaoferowano nie jest niczym specjalnym jednak, można powiedzieć, że ta gra ma coś w sobie, co jednak nie pozwala graczowi od niej odejść. Mamy do wyboru różnego rodzaju scenariusze i niemal wszystkie ówczesne kraje świata od Francji zaczynając a na Zulusach w Afryce bądź Aztekach w Ameryce skończywszy, chyba, że lubmy orientalne klimaty wówczas mamy do wyboru Japonie lub Chiny. Tak rozmaita gama państw, jaką gra nam oferuje umożliwia wspaniałą zabawę na długie godziny. Gra myślę, że spodoba się głównie fanom gatunku, ale myślę, że i inni również spędzą przy niej kilka miłych chwil.